Witajcie, dawno mnie tu nie było, przepraszam do tego marne mam wytłumaczenie, mały remont kuchni który na około dwa tygodnie sparaliżował całe życie ;) Na szczęście już po wszystkim i mogę wracać do swojej pasji. Ale nawet w czasie demolki kuchni zdarzało mi się usiąść do biurka żeby odstresować się w papierkowym świecie a oto efekt moich papieroterapii.
Powstała kartka dla pewnej jedenastolatki z sówkami:
Oraz dwie kartki dla pewnej małej damy:
Na dziś chyba powinnam skończyć żeby Was nie zanudzić, po tak długiej przerwie odzwyczailiście się od mojego towarzystwa. Zatem kończę życząc wam miłej niedzieli, odetchnijcie bo czeka Was ciężki tydzień przedświateczny.
Jak pięknie kolorowo! A sowa w dziupli boi się kota? ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Sowa zalotnie mruga oczkiem do kota, nie sądzę żeby to był strach ;)
UsuńPozdrawiam
Pięknie Aniu :))
OdpowiedzUsuńtaka terapia to rozumiem !
pozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję Basiu :)
UsuńPozdrawiam :)
Piękne i pomysłowe karteczki :)
OdpowiedzUsuńWspaniałe i barwne :)
OdpowiedzUsuń