poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Kochać to nie znaczy zawsze to samo .... :)

Witajcie po długim weekendzie, wypoczęłyście bo ja zmęczona jestem tym lenistwem już ;)
Dziękuję za słowa wsparcia pod moim ostatnim mało optymistycznym wpisem. Dziś mój nastrój jest o wiele lepszy i to wcale nie za sprawą jakichkolwiek doniesień na temat mojego zdrowia lub dostępności do Adcetrisu bo to od pewnego czasu nie ulega większej zmianie. Otóż w ubiegłym tygodniu, dokładnie 13 sierpnia moje życie zmieniło się... Zwyczajnie zapragnęłam mieć kogoś kto potrzebuje mojej miłości i odwdzięczy się równie ogromnym uczuciem, spokojnie za mąż nie wyszłam, tym razem padło na szczeniaczka ;) Właśnie tego dnia przywiozłam sobie takiego oto malca, od tej chwili moje życie stanęło na głowie. Oto Rudi :)


Jeszcze nieśmiałe zaproszenie do zabawy, dziś już razem z Maksem szaleją :)


A ja dzięki nim więcej czasu spędzam na świeżym powietrzu. Taka mała dogoterapia, kto wie może ona w tej chwili najlepiej mi zrobi, zamiast siedzenie i zadręczanie się ...

Miłego tygodnia Wam życzę :)

10 komentarzy:

  1. Szybko się zaprzyjaźniły :)Zapraszam do siebie na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  2. That puppy is just gorgeous (:
    I'm glad that he helps you.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki śliczny piesiu, przepiękny.. Myślę, że to wspaniały pomysł na lepsze samopoczucie...:)Pozdrawiam Cię serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniale Aniu!! tak trzymać;) spokojności życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piesio jest cudny :) Ściskam Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I dobrze zrobiłaś!!! I Tobie i jemu dobrze zrobi taka "życiowa" zmiana. Pozdrawiam serdecznie - trzymaj się cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. i bardzo dobrze dogoterapia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu, psiak cudowny, ja mam dwa psy i robię im" dogoterapię:-), a one mnie".
    Taka przyjaźń jest zawsze wierna, a z ludzką różnie bywa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Sliczny piesek :-) :-) :-) Niech wam milo plynie czas :-) Pozdrawiam cieplo :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. a jednak ;-)))
    No to super!!
    Ciekawe czy się z Venus dogadają ;-)))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawienie po sobie śladu w postaci komentarza. Wasza obecność motywuje mnie do działania i rozwijania pasji :)