środa, 11 lipca 2012

Karteczkowo

Witajcie :)
Od poniedziałku powinnam być w szpitalu i już planować powrót do domu a tu jak zwykle odwleka się mój pobyt z powodu braku miejsc. Mam nadzieję że dziś wreszcie usłyszę że mogę jutro przyjechać. Ale przedłużający się mój pobyt w domu ma swoje zalety. Jak mnie zdążyłyście poznać czas przed szpitalem jest u mnie bardzo produktywny :) Tym razem jest tak samo, wczoraj zasiadłam do moich dawno nie używanych zabawek i powstały takie oto 2 kartki ślubne

















No to tyle w tym temacie :)

Ale to nie koniec niespodzianek, niedawno na Allegro wytropiłam fajny sklep a w nim masę ciekawych zabawek, wybierałam, wybierałam a moje kochanie zrobiło mi prezent imieninowy nieco wcześniej ale co tam ;) wczoraj przyszła zamówiona paczka a w niej takie cudeńka


Część nowych zabawek już wczoraj się przydała jak dla mnie bomba i już myślę co jeszcze tam zamówić w przyszłości ;)

 Pytacie jak znoszę chemię, jak do tej pory nie najgorzej, mam 2 tygodnie gorsze, wycięte z życiorysu ale na szczęście nie męczą mnie wymioty których zawsze najbardziej się boję. Moja lekarka obstawia mnie lekami" przeciwżygutnymi" i na szczęście omija mnie ta wątpliwa przyjemność. W domu przez tydzień robię sobie zastrzyki w brzuch po których bolą okropnie kości ale i to jest do zniesienia. Myślę że lata z z ziarnicą nauczyły mnie pokory i cierpliwego znoszenia cierpienia. Tak więc nie daję się i wciąż myślę pozytywnie czekając na miejsce w szpitalu na kolejną chemię :)

Dziękuję za wszystkie komentarze i każde słowo wsparcia :)
Życzę Wam miłego dnia, pozdrawiam koleżanki szpitalne Anię,  Magdę i inne zaglądające do mnie, trzymajcie się dzielnie dziewczyny i do kolejnego wpisu pa pa :)

środa, 27 czerwca 2012

Zmiana pasji....?

Witajcie :)
Wczoraj minął tydzień od powrotu ze szpitala, piąta chemia zaliczona kolejna planowana na 9 lipca. Z dnia na dzień czuję się coraz lepiej a żebym się za bardzo nie nudziła zadbała moja bratanica i przyniosła mi swoje lalki do ubrania. Cóż na to błaganie w oczkach miała zrobić ciocia? Poszperała w swoich włóczkach i wydziergała dwa sweterki. Chyba się uwsteczniam, jako dziecko gdy byłam chora często szyłam nowe szmatki dla swojej ulubionej lalki, historia się powtarza, znów bawię się lalką ;) 
Zobaczcie efekt moich zabaw lalą ;)


Wielki szydełkowy kwiat Weronice spodobał się najbardziej i zaproponowała żeby go ozdobić guzikiem, którego ciocia pomogła jej przyszyć :)
Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i oczka jeszcze bardziej prosiły o jakiś ciuszek dla lali. Ciocia pomyślała i wydziergała takie oto cudeńko, jeszcze Niśka go nie widziała mam nadzieję że też jej się spodoba. Mnie podoba się jeszcze bardziej niż pierwszy :)


jeszcze zbliżonko :)



Dosyć zabawy lalkami czas dorosnąć ;)
Jeszcze przed wyjazdem do szpitala zaczęłam kolejny z kwiatowych obrazków czyli tulipany. Każdego dnia co rano robiłam fotki, zobaczcie jak postępowały prace

 




Od tamtego czasu nic nie przybyło ale pewnie lada moment sięgnę po igłę no chyba że lalki mnie odciągną ;)

Dziękuję za liczne odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dzionka pa :)

wtorek, 12 czerwca 2012

11 pytań

Do zabawy w 11 pytań zaprosiła mnie Judysia dziękuję za takie wyróżnienie :)


Oto zasady zabawy :


1. Każda oznaczona osoba musi odpowiedzieć na 11 pytań przyznanych im przez ich "Tagger" i odpowiedzieć na nie na swoim blogu.
2. Następnie wybierasz 11 nowych osób do tagu i połącz je w swoim poście.
3. Utwórz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w TAGu i napisz je w swoim TAGowym poście.
4. Wymień w swoim poście osoby, które otagowałaś !!!
5. Nie oznaczaj ponownie osób, które już są oznakowane.
 
 
A to moje odpowiedzi:
 

1.Lato czy zima? Oczywiście lato, uwielbiam ciepełko :)
2.Woda czy sok? Woda, od dziecka tylko nią mogłam się napić
3.Pieczywo białe czy ciemne? Ciemne, od kilku lat głównie własnego wypieku chleb pełnoziarnisty -PYCHA :)
4.Róże czy tulipany? Uwielbiam wszystkie kwiaty, wiosną tulipany a róże o każdej porze roku :)
5.Śpioch czy ranny ptaszek? Raczej nocny Marek i ranny ptaszek
6.Las czy łąka? Las - spacery po nim a w sezonie grzybki :)
7.Piłka nożna czy siatkówka? W tej chwili oczywiście piłka nożna ale ogólnie nie jestem zapalonym kibicem.
8.Aktywny wypoczynek czy lenistwo? Nawet jak lenistwo to aktywnie z igłą w dłoni ;)
9. Piwo czy wino? To zależy od nastroju i okazji, w tej chwili absolutna abstynencja :)
10.Zielony czy żółty? Zielony - działa na mnie  uspokajająco, dlatego mój dom tonie w zieleni kwiatów :)
11.Miś czy lalka? Dawno wyrosłam z misia i lalki ;) Kocham tylko jednego mojego misia Mareczka który ostatnio mi schudł ;)

A teraz moje pytania

1. Morze czy góry?
2. Ciacho własne czy z cukierni?
3. Kawa czy herbata?
4. Spodnie czy spódnica?
5. Horror czy komedia?
6. Radio czy telewizja?
7. Rybki czy chomik?
8. Rower czy samochód?
9. Owoce czy chipsy?
10. Wiosna czy jesień?
11. Pomidorowa czy ogórkowa?

Do zabawy zapraszam :

5. Edyta
7. Anenia
9. Anja
10. Beata
11. Ulkaaz


Mam nadzieję że chętnie weźmiecie udział w zabawie i jeszcze nie brałyście w niej udziału :)

Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod iryskami, zdradzę Wam że już zaczęłam tulipanki. Każdego dnia robię rano fotkę żeby pokazać jakie mam tempo. Ale już wkrótce znów nieco przyhamuję, dziś dzwonię i być może od jutra znów szpital, trzymajcie kciuki żeby było miejsce ;)
Witam nowe obserwatorki, bardzo mi miło że jest już Was okrągła 50 wiernych bywalczyń :)

Miłego dnia życzę i do następnego wpisu pa pa :)

sobota, 9 czerwca 2012

Irysy ostatnia odsłona

Witajcie w ten piękny słoneczny dzień :)
Emocje piłkarskie udzielają się pewnie wszystkim, skoro nawet ja oglądałam mecz jednym okiem a drugim kontrolowałam robótkę to już coś wielkiego, takiego wydarzenia nie wypada nie zauważyć ;) Tak więc mecz, meczem a iryski mimo to wreszcie doczekały ukończenia z czego bardzo się cieszę


dla przypomnienia jeszcze oba razem


Iryski jeszcze nie wyprane i wygniecione ale musiałam się pochwalić ;)

Dziękuję Wam za liczne odwiedziny i komentarze. Każde Wasze słowo wsparcia jest dla mnie bardzo ważne, miło jest czuć Waszą obecność :)
Dziś mijają dwa tygodnie od wyjścia ze szpitala, tym razem trafiło mi się bardzo miłe towarzystwo na sali. To bardzo ważne żeby trafić dobrze. Miałam szczęście leżeć razem z nowo poznaną internetową fufelą oraz dwiema równie miłymi kobietkami. Czas się nie dłużył a i w dobrym towarzystwie dolegliwości były mniej uciążliwe. Od kilku dni czuję się lepiej ale już myślę o tym że znów zbliża się kolejny wyjazd do szpitala i kolejna chemia. Ania moja nowa koleżanka też ma ten sam termin kolejnej chemii co ja, fajnie byłoby znów trafić na jedną salę. Jeśli tylko będzie miejsce to w środę szykuje się wyjazd do Warszawy, sprawdzimy budowniczych A2 ;)

Kończę na dziś, lecę szykować się do kolejnego obrazka, tym razem tulipanki do kolekcji :)

Miłego weekendu Wam życzę pa pa 

niedziela, 20 maja 2012

Niedzielnie- wiosennie :)

Witajcie w tą piękną niedzielę, wreszcie ciepło aż chce się żyć. Wpadam na chwilę tylko po to żeby zdać relację co u mnie słychać. Otóż cały tydzień bardzo nerwowy minął nawet nie wiem kiedy i z opóźnieniem ale jednak wreszcie doczekałam na miejsce w szpitalu, jutro idę na oddział. W związku z tym wyjazdem wczoraj sprawiłam sobie nową fryzurę, mój "fryzjer" spisał się na medal a ja siedziałam i łzy same leciały mi z oczu. Trudno mi się pogodzić z tym widokiem, chociaż już po raz trzeci spotyka mnie taka totalna zmiana image. No cóż takie życie... :)

Robótkowo w tym tygodniu kompletnie nic nie zrobiłam, więc zdjęć nie będzie. Na tarasie posadziłam nieco kwiatków ale fotek nie zrobiłam, może następnym razem ;)
A co do kwiatków pokazywanych w ostatnim wpisie, biały z czerwonym środkiem to róża chińska. Tym razem kwitła blisko miesiąc a kwiaty wielkości około 18cm :) 
Różowe cudeńko nie wiem jak się nazywa, to coś kaktusowatego, liście podobne nieco do grudnika . Mam w swojej hodowli jeszcze tego kwiatka w kolorze wściekłego pomarańczu, niestety jeszcze młody i kwitnie. 

Życzę wszystkim miłej niedzieli i udanego tygodnia. Dziękuję za odwiedziny i komentarze, miło wiedzieć że jesteście, pamiętacie i wspieracie słowem :)

niedziela, 13 maja 2012

Witajcie, tak wiem dawno mnie tu nie było, przepraszam za tą ciszę. Jakoś nie potrafiłam się zabrać za pisanie, tak zwyczajnie mijał dzień za dniem, czekałam aż wezwą mnie na badanie a w miedzy czasie coś tam czasem wyszywałam a oto postęp prac :)







 Sporo przybyło ale jeszcze sporo do wyszycia a obraz z każdym krzyżykiem podoba mi się coraz bardziej :)
Musiałam zrobić sobie jednak małą przerwę na coś mniejszego do tego razy dwa. Nie lubię wyszywać tego samego dwa razy ale tym razem nie miałam pomysłów na kartkę komunijną, więc jak już coś wpadło mi do głowy to powstały dwie bardzo do siebie podobne pamiątki.



 jeszcze zbliżenie kwiatków




to moje pierwsze kartki komunijne, nie mam w tej dziedzinie doświadczenia.

Dawno temu dostałam od Beaty z Aquratnie miłą niespodziankę, tym bardziej cieszy bo sama takich cudeniek nie potrafię tworzyć, dziękuję Ci kochana :)


A tuż przed Świętami przyszła kartka autorstwa Beaty z Motylkowo mi, jeszcze raz dziękuję Beatko i przepraszam że tym razem zawiodłam i nie wysłałam kartki :(  taka ze mnie ostatnio leniwa baba ;)


Za to moje kwiatki się nie lenią i cieszą oko






Ślicznie nie??? ;)

Ale się dziś rozpędziłam z tym postem, chyba próbuję nadrobić zaległości. Jeśli dotrwaliście do tego miejsca to jeszcze jestem winna napisać kilka słów co słychać na polu walki. No cóż dobrze nie jest, byłam w ubiegłym tygodniu na badani PET i okazuje się że trzy chemie które we mnie wpompowali nic nie dały. Jestem rozgoryczona. Mam nadzieję że w najbliższym czasie dostanę chemię która nie tylko powali z nóg ale i zabije to dziadostwo, które rozpanoszyło się we mnie. W najbliższym tygodniu znów czeka mnie szpital, mam nadzieję że nie będę musiał  długo czekać na miejsce no i nasz rząd zadba o to żeby były potrzebne leki. To co się dzieje w tej chwili z naszą służbą zdrowia... brak słów. A szkoda mojego pisania...

Dziękuję że mimo nudy na moim blogu zaglądacie do mnie i zostawiacie miłe słowa. Życzę Wam miłej niedzieli i udanego całego tygodnia. Pozdrawiam serdecznie pa pa do następnego :)

sobota, 7 kwietnia 2012

Radosnych Świąt!

Witajcie Kochani, dziś wpadam na chwilkę żeby złożyć Wam życzenia Świąteczne, oby były dla Was radosne i pogodne. Cieszcie się wiosną, rodzinną atmosferą i pysznościami ;)

Zostawiam Wam jeszcze fotkę jedynej kartki którą skleciłam





Wyszła taka karteczka, nieco podpatrzona u blogowych koleżanek ;)

U mnie święta zapowiadają się spokojnie bo i na wielkie świętowanie nie mam siły, we wtorek wróciłam z trzeciej chemii. Tak więc całe przygotowania były na głowie mamy, ja leżę i ewentualnie podpowiadam co i jak. Na szczęście mózg jako tako daje radę ;) reszta odmawia współpracy... Za miesiąc kontrolny PET i dalsze decyzje co do leczenia. Trzymajcie kciuki.
Dziękuję za miłe komentarze i życzenia jakie do mnie docierają. Pozdrawiam Was serdecznie :) 
Jeszcze raz wesołego świętowania !